Dziś jest: środa 17 październik 2018 temp. dziś: oC
jutro: oC
Księga gości

Najbardziej spektakularna i kosztowna wizyta poselstwa tureckiego w 1755 r.

W zwyczaju było, że posłowie Tureccy przed pierwszą audiencją u króla składali oficjalną wizytę hetmanowi wielkiemu koronnemu. Do obowiązków hetmana należało wyznaczenie przystawy i oddziału wojska oraz poniesienie kosztów utrzymania delegacji na terenie kraju. Wydatki te były potem częściowo refundowane ze Skarbu Państwa. Przeważnie ich pobyt trwał co najmniej kilka miesięcy, często przedłużając się nadmiernie. Zabiegi obu stron o ograniczenie liczby gości oraz skrócenie czasu podróży nie odnosiły pożądanego skutku. Było to bowiem sprzeczne z interesem samych posłów utrzymywanych, dobrze wynagradzanych i często bogato obdarowywanych podczas wizyt.

Wizyta posła Wielkiej Porty w Białymstoku była wielkim wydarzeniem i była szeroko opisywana i komentowana.
Poselstwo podróżowało 48 dni najpierw do Dubna, następnie do Białegostoku (przez Brody, Zamość, Lublin, Bielsk) do głównej rezydencji hetmana, gdzie gościło 17 dni. Później wyruszyło do Wschowy na spotkanie z Augustem III, które miało miejsce 22 maja tego samego roku podczas zwołanej specjalnie rady Senatu. Po drodze delegaci zatrzymali się też w stołecznej Warszawie w pałacu Branickiego na Podwalu.
Ogólne koszty poniesione przez Branickiego w związku z utrzymaniem poselstwa były ogromne, wyniosły ponad 57 500 zł. Znaczną część tych wydatków poniesiono na liczne podarunki dla posła, jego świty i sułtana. Przede wszystkim na biżuterię złotą i srebrną (tabakiery, zegary, pierścienie), nadto podarowano „fuzyję paryską dwururną z pistoletami”, odzież i tkaniny (kontusze z aksamitu i sukna, żupany atłasowe, sajet, sukno francuskie). Sułtanowi przesłano w darze psy (12 brytanów niezwykle cenionych przez Turków), a nawet „piec fabryki białostockiej na postumencie suto złoconym” (wysłany w 1757 r.).
W związku z tą wizytą Hetman nakazał również urządzić na nowo pałacyk w Warszawie przy ul. Podwale, gdzie mieli zatrzymać się goście, co pewnie również kosztowało niemało. Hetman, hojny i sowicie podejmujący tureckich wysłanników, miał zapewne swoje plany.
Uniwersytet Medyczny w Białymstoku od 1950 roku jest właścicielem rezydencji Branickich. Pałac stanowi główną siedzibę białostockiej Uczelni, która prowadzi systematyczne prace remontowo-konserwatorskie zmierzające do przywrócenia rezydencji XVIII-wiecznej świetności.

Opracował: Bożenna Kalinowska – przewodnik miejski