Dziś jest: poniedziałek 16 wrzesień 2019 temp. dziś: oC
jutro: oC
Księga gości

Pałac Branickich

Historia Pałacu Branickich i charakterystyka wnętrz

Pałac jest bez wątpienia wizytówką Białegostoku. Imponujący budynek w kształcie podkowy otoczony parkiem jest obowiązkowym punktem programu każdego turysty zwiedzającego Białystok.

Pałac Branickich to budowla należąca do grona najpiękniejszych XVIII-wiecznych rezydencji magnackich w Polsce. Turystę zachwyca ogromem i harmonią całej kunsztownej zabudowy i zaciekawia bogatą historią. Pałac był rozbudowywany i upiększany przez całe życie jego gospodarza Jana Klemensa Branickiego. Pracowali przy tym najwybitniejsi architekci XVIII wieku. Należeli do nich m.in. królewski architekt Zygmunt Deybel, Jakub Fontana czy pułkownik Henryk Klemm. Główny korpus budynku jest dwupiętrowy; po bokach na linii dachu umieszczone są hełmy; pomiędzy nimi, nad głównym wejściem, znajduje się trójkątne pole, tak zwany tympanon – nad nim znajduje się rzeźba mitycznego Atlasa, uginającego się pod ciężarem kuli ziemskiej. W centrum tympanonu znajduje się tarcza herbowa w otoczeniu panoplii. Herbem Branickich gryfitów był Gryf mityczny stwór przedstawiany jako lew ze skrzydłami i głową orła.

Więcej

Ogólnie w pałacu, oficynach i pawilonach można było naliczyć 178 pomieszczeń, z czego 115 uważano za paradne i mieszkalne. O wspaniałości tych pomieszczeń nie świadczyła ich ilość, ale przede wszystkim jakość. Pokoje były bogato dekorowane i wyposażone w najmodniejsze wówczas meble, a na gzymsach kominków, stoliczkach czy złoconych konsolkach stały duże ilości wszelkiego rodzaju cennych ozdób. Ściany pomieszczeń były zawieszone obrazami lub kopersztychami oprawionymi niejednokrotnie w piękne i kosztowne ramy. Wśród obrazów było kilkanaście portretów ulubionych psów i koni hetmana Branickiego. Wszystko to, co nie mieściło się w pałacowych komnatach, lub było zbyt cenne spoczywało w skarbcu. Każdy z apartamentów składał się zazwyczaj z sypialni, „gabinetu” pełniącego rolę saloniku, garderoby, gdzie przebywała służba, a czasem i ubikacji. Należy w tym miejscu wspomnieć, że w Pałacu Branickich w Białymstoku urządzenia sanitarne zainstalowano wcześniej niż we francuskim Wersalu. Nowoczesnym rozwiązaniem było także ogrzewanie podłogowe zupełnie nowatorski sposób nie znany wcześniej w Europie.

O wyglądzie pałacu dowiadujemy się z pamiętników Anny Wąsowiczowej, która bywała w białostockim pałacu wielokrotnie. Tak opisywała swoje wrażenia : „Oglądam jeszcze pałac białostocki urządzony wewnętrznie z niebywałą wspaniałością. Kosztowne francuskie makaty, zwierciadła, sprzęty, sztukaterie przypominały styl Wersalu. Nie można sobie wyobrazić bawialnych pokojów oraz przedsionków zdobnych w marmurowe kolumny”.

Wystrój głównego westybulu (sieni) ze schodami to projekt Jakuba Fontany z połowy XVIII, wzorowany na wcześniej wykonanej przez niego klatce schodowej pałacu Potockich w Radzyniu Podlaskim. Uwagę zwracają rzeźby dwóch atlantów podpierających bieg schodów oraz postać „rotatora” (szlifierza), rzeźba rozpoczynająca poręcz schodową, rzeźby są autorstwa Jan Chryzostoma Redlera.

Po prawej stronie westybulu znajdowały się pokoje Jana Klemensa, po lewej Izabeli Branickiej z domu Poniatowskiej. Na parterze mieściły się też pokoje „paradne”, „paryskie” i „łazienkowe”. Na piętrze urządzono pomieszczenia reprezentacyjne, jadalnię, salę balową oraz apartamenty „królewskie”, w których rzeczywiście goszczono koronowane głowy goszczące w pałacu. Obok znajdowały się pokoje: „złoty”, „chiński”, a także biblioteka i kaplica. Jednym z najciekawszych pomieszczeń było zapewne tzw. akwarium. Podobno podłoga garderoby Izabeli Branickiej była wyłożona szklanymi taflami, pod którymi pływały złote rybki z piękne wkomponowana roślinnością wodną.

Skąd wiemy, że pomieszczenia pałacowe właśnie tak wyglądały? Tylko dzięki zachowanym pisanym wspomnieniom wielu gości odwiedzających pałac w czasach jego świetności oraz rozległej korespondencji Branickiego, w której poruszał tematy związane z budową i wystrojem pałacu, oraz drobiazgowego inwentarza sporządzonego po jego śmieci w 1752 r. Dzięki tym dokumentom można chociaż wyobrazić sobie, jak wyglądały pałacowe wnętrza. Westybul i kaplica pałacowa to dziś jedyne pomieszczenia, które zachowały swój pierwotny charakter pomimo powojennych zniszczeń.

Dzieje pałacu związane są ściśle z dziejami Rzeczpospolitej i jej wschodniego pogranicza.

Po śmierci w 1771 roku hetmana wielkiego koronnego i kasztelana krakowskiego Jana Klemensa Branickiego pałac powoli zaczął chylić się ku upadkowi. Co prawda dawny poziom rezydencji próbowała jeszcze utrzymać wdowa hetmanowa Izabela Branicka, ale nie czyniła tego z takim rozmachem jak jej małżonek. Kolejni właściciele do których należeli król Prus Fryderyk Wilhelm III oraz car Rosji Aleksander I i jego następcy w znaczący sposób nie przysłużyli się pałacowi. Krótki okres prób utrzymania świetności przeżył pałac po odzyskaniu przez Polskę niepodległości, gdy stał się siedzibą urzędu wojewódzkiego. Najgorzej było po II wojnie światowej, kiedy to wycofujący się Niemcy wysadzili i spalili pałac. Białostoczanom pozostał tylko wypalony korpus magnackiej rezydencji. Zniszczeniu uległo 70 procent zabudowań pałacowych. Mimo tego pałac i jego otoczenie zostało odbudowane i dzisiaj możemy podziwiać go w jego XVIII-wiecznej formie. Niestety, tylko na zewnątrz, wewnątrz został niemal całkowicie przebudowany. Z dawnego wystroju w niezmienionej formie została jedynie klatka schodowa oraz kaplica pałacowa.

Jeszcze za życia Izabeli Branickiej pałac wraz z dobrami został sprzedany przez spadkobierców Branickiego Prusakom, którzy po III rozbiorze zajęli Białystok Izabela na podstawie testamentu hetmana zachował była tzw. dożywocie, co oznaczało, że król Pruski mógł przejąć majątek dopiero po jej śmierci. Po śmierci Izabeli w 1808 roku, wskutek zawartego rok wcześniej pokoju w Tylży, Białystok wszedł w skład imperium Rosyjskiego. Odtąd właścicielem pałacu stał się car Aleksander I, który postanowił urządzić w nim swoją letnią rezydencję. Podczas „remontu” adaptacyjnego zniszczono posadzki i obicia, rozgrabiono meble. Najpiękniejsze drzewa i krzewy z oranżerii ozdobiły Carskie Sioło, a ponad dwadzieścia ogrodowych rzeźb – ogrody pałacowe w Petersburgu. Car przeprowadził kolejny remont w wyniku którego znikły z dachu barokowe hełmy i rzeźby zdobiące attykę. Kolejnym posunięciem Cara z 1841 roku było przekazanie pałacu na potrzeby Instytutu Panien Szlacheckich, szkoły dla dobrze urodzonych dziewcząt. Na jej potrzeby przeprowadzono kolejny remont. W wyniku prac zmieniono układ pomieszczeń, a freski i wystrój rzeźbiarski uznane za nieprzyzwoite zostały spakowane w skrzynie i wystawione na zewnątrz. Poddane działaniom atmosferycznym powoli niszczały.


Instytut Panien Szlacheckich
funkcjonował do 1915 roku. W czasie pierwszej wojny światowej urządzono w pałacu szpital, który mieścił się w pałacu do końca I wojny oraz jeszcze w czasie wojny polsko-bolszewickiej. Od 1920 roku w pałacu umieszczono Urząd nowoutworzonego Województwa Białostockiego. Znajdowało się tam też mieszkanie wojewody. W dzień po pałacowych komnatach poruszali się urzędnicy, wieczorami natomiast rozbrzmiewała muzyka i wesołe głosy uczestników balów, rautów i wystaw urządzanych przez wojewodę.

W czasie okupacji niemieckiej, po wybuchu II wojny światowej mieściły się tu urzędy administracyjne kolejnych okupantów. Po zakończeniu II wojny światowej zniszczony w 1944 roku przez Niemców i Armię Czerwoną pałac postanowiono odbudować. Z założenia ówczesnych władz miał się tam mieścić Pałac Kultury Ludowej i Muzeum Rewolucyjne. Kierownictwo nad odbudową powierzono Władysławowi Paszkowskiemu i Stanisławowi Bukowskiemu, którzy opracowali koncepcję przywrócenia pałacowi XVIII–wiecznej świetności. W trakcie prac władze postanowiły umieścić w pałacu Akademię Medyczną. co wymusiło podporządkowanie budynku do nowej funkcji wraz z kompletną zmianą układu wnętrz.

Zespół Pałacowy Branickich

Monumentalna a jednocześnie filigranowa i delikatna rezydencja Branickich herbu Gryf to wizytówka Białegostoku. Ten unikatowy, barokowy zespół pałacowo –parkowy składa się kilka budowli tj. korpusu głównego pałacu w kształcie podkowy oraz szeregu budynków mu towarzyszących. Wszystko to jak widać tworzy harmonijną całość. Pałac Branickich został zbudowany zgodnie z podstawową zasadą barokowego założenia rezydencjonalnego wzorowanego na francuskim pałacu w Wersalu – entre cour et jardin co znaczy między dziedzińcem a ogrodem. Rozległy zespół pałacowy powstawał w kilku etapach: począwszy od pierwszego murowanego zameczku Wiesiołowskich z połowy XVI wieku, przez przebudowę z końca XVII wieku prowadzoną według projektu Tylmana z Gameren, aż do ostatniej fazy rozbudowy rezydencji w latach 1721-1771 XVIII wieku pod kierunkiem Zygmunta Deybla. Po jego śmierci w 1752 r,. pracami nad rozbudową pałacu i jego otoczenia kierował Jan Henryk Klemm. Najważniejszą zmianą było odwrócenie frontu pałacu. Dobudowano parterowe pawilony, które łączyły się z głównym korpusem poprzez kolumnady Zespół architektów i inżynierów pracujących dla Branickiego stworzył istne cacko, pałac który wprawiał w zachwyt licznych gości hetmana. Z założenia rezydencja miała być świadectwem jego pozycji, aspiracji i dobrego gustu.

Więcej

Brama wjazdowa –Gryf

Brama Wjazdowa to swoisty łuk triumfalny z barokowymi elementami zdobniczymi. Jest to jedyny obiekt z całego kompleksu pałacowego, który nie uległ zniszczeniu w czasie II wojny światowej. Na szczycie znajduje się złocisty gryf efekt działań zmierzających do przywrócenia założeniu pałacowemu jego dawną świetność. Gryf wieńczący bramę jest współczesną rekonstrukcją XVIII rzeźby która była wykonana z drewna i uległa zniszczeniu jeszcze na początku XIX wieku, gryf powrócił na swoje miejsce dopiero w 2006 r. Gryf przysiadł na kuli a w szponach trzyma tarczę z inicjałami JKB. Elementy zdobnicze nawiązują wprost do potęgi rodu Branickich. Niżej widzimy motyw dekoracyjny panoplia – tarczę spoczywającą na insygniach wojennych. W parterowej części znajduje się brama przejazdowa, która na tym poziomie dzieli obiekt na dwa skrzydła. Brama początkowo była ustawiona w miejscu gdzie obecnie znajduje się murek oddzielający dziedzińce zwieńczony rzeźbami. Bramę przesunięto na rozkaz Branickiego ponieważ oddalenie wjazdu od głównej fasady pałacu bardziej podkreślało wspaniałość całego założenia. Wśród współczesnych krążyła opowieść jak to dla hetmana nie ma rzeczy niemożliwych. Podobno cała operacja przesunięcia bramy na obecne miejsce trwała zaledwie tydzień, to jest tyle ile przebywał na polowaniu w puszczy francuski dyplomata, goszczący u hetmana. Działo się to roku pańskiego 1758 dyplomata po powrocie z polowania zastanawiał się czy, aby trafił do tego samego pałacu bo zaszły tu ogromne zmiany. Konstrukcja Bramy opiera się na solidnym kamiennym fundamencie ,do połowy jest murowana natomiast część od balkonów wzwyż jest drewniana.

Pałac

Monumentalna a jednocześnie filigranowa i delikatna rezydencja Branickich herbu Gryf to wizytówka Białegostoku. Ten unikatowy, barokowy zespół pałacowo –parkowy składa się kilka budowli tj. korpusu głównego pałacu w kształcie podkowy oraz szeregu budynków mu towarzyszących. Wszystko to jak widać tworzy harmonijną całość. Pałac Branickich został zbudowany zgodnie z podstawową zasadą barokowego założenia rezydencjonalnego wzorowanego na francuskim pałacu w Wersalu – entre cour et jardin co znaczy między dziedzińcem a ogrodem. Rozległy zespół pałacowy powstawał w kilku etapach: począwszy od pierwszego murowanego zameczku Wiesiołowskich z połowy XVI wieku, przez przebudowę z końca XVII wieku prowadzoną według projektu Tylmana z Gameren, aż do ostatniej fazy rozbudowy rezydencji w latach 1721-1771 XVIII wieku pod kierunkiem Zygmunta Deybla. Po jego śmierci w 1752 r,. pracami nad rozbudową pałacu i jego otoczenia kierował Jan Henryk Klemm. Najważniejszą zmianą było odwrócenie frontu pałacu. Dobudowano parterowe pawilony, które łączyły się z głównym korpusem poprzez kolumnady Zespół architektów i inżynierów pracujących dla Branickiego stworzył istne cacko, pałac który wprawiał w zachwyt licznych gości hetmana. Z założenia rezydencja miała być świadectwem jego pozycji, aspiracji i dobrego gustu.

Bywali tu królowie z dynastii Wettinów August II Mocny ,August III ,cesarz Józef II w czasie podróży do Rosji pod przybranym nazwiskiem hrabiego Falckensteina, przyszły car Rosji Paweł. Przed rewolucją francuską znalazł tu schronienie król Ludwik XVIII. Bywali tu dyplomaci, pisarze artyści i podróżnicy. Do historii jednak przeszła wizyta przedstawiciela Wielkiej Porty.

W tympanonie (trójkątnym polu) nad głównym wejściem do budynku głównego widoczny jest herb Branickich – Gryf który otaczają panoplia. Całość wieńczy rzeźba Grupa Atlasa-Atlas dźwigający glob ziemski jako apoteoza hetmana antycznego herosa. .

Wchodząc do środka przez główne wejście oczom naszym ukaże się westybul ozdobna sień autorstwa królewskiego architekta Jakuba Fontany wzorowana na wcześniej wykonanej przez niego klatce schodowej w pałacu Potockich w Radzyniu Podlaskim. Główną ozdobą są rzeźby atlantów podtrzymujących schody Jana Chryzostoma Redlera i postać rotatora (szlifierza).

Na parterze po prawej stronie znajdowały się apartamenty Jana Klemensa Branickiego ,po przeciwnej pokoje Izabeli Branickiej. Na piętrze były pomieszczenia reprezentacyjne, jadalnia, pokoje królewskie oraz sala balowa w której odbywały się dworskie uroczystości. W pałacu znajdowało się 178 wydzielonych pomieszczeń z czego 115 miało stylowy wystrój a pozostałe 63 to były pomieszczenia o charakterze gospodarczym i pomocniczym.

W czasach zaboru rosyjskiego pałac został pozbawiony barokowego przepychu i umieszczono w nim Instytut Panien Rosyjskich. Pierwszą wojnę światową pałac przetrwał bez większych zniszczeń. Kolejna wojna jednak nie była tak łaskawa dla pałacu. Podczas wycofywania się wojsk niemieckich z tych terenów wysadzili oni pałac a całości zniszczeń dopełniła Armia Czerwona. Po wojnie w 1946-1960 Pałac Branickich został odbudowany przyjmując swój XVII kształt. Obecnie w pałacu ma siedzibę rektorat Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku.

Kordegardy/studnie

Po obu stronach dziedzińca wstępnego znajdują się dwa identyczne budowle, co do których przeznaczenia których przeznaczenia toczą się dyskusje. Prawdopodobnie były to po prostu kordegardy, czyli pomieszczenia dla pałacowej warty, służby których budowanie rozpowszechniło się w XVIII wieku. Były to niewielkie budowle, które wchodziły zazwyczaj w skład zespołów zabudowań pałacowych, były to z reguły niewielkie wolno stojące budowle, usytuowane najczęściej w pobliżu głównej bramy zespołu.

Freski zewnętrzne pałacu Branickich

Pałac Branickich wzniesiony przez artystów polskich i obcych stanowi typowy przykład architektury reprezentacyjnej połowy XVIII wieku. Otrzyma bogaty wystrój malarski i rzeźbiarski zarówno wewnętrzny jak i zewnętrzny.

Na uwagę zasługują malowidła zdobiące zewnętrzne ściany galerii kolumnowych. Malowidła te namalowane zostały w 1738 r. przez Wilhelma Neunhertza, a następnie częściowo przemalowane przez Antoniego Herliczkę. Ze względu na ogromne zniszczenia, w ostatnich latach zostały poddane gruntownej konserwacji. Zniszczone upływem czasu zostały odrestaurowane i przywrócone do dawnej świetności i mają ogromne znaczenie historyczne i artystyczne. Wszystkie malowidła zostały zabezpieczone przed niepożądanymi działaniami człowieka i natury grubą osłoną z pleksy.

Z pośród ośmiu malowideł ogrodowych do naszych czasów zachowały się zaledwie trzy XVIII wieczne unikatowe malowidła ścienne. Spełniały one zasadniczą rolę zdobniczą zewnętrznych ścian pałacu jako galerie otwarte.

Malowidła, które się zachowały i możemy podziwiać to „Pejzaż romantyczny na zewnętrznej północnej ścianie oficyny pałacowej, gdzie znajduje się przejście do ogrodu. Przedstawia ono krajobraz z murami i ruinami antycznymi.Na pierwszym planie są małe krzewy,kępy traw oraz niewielka kłoda położona poziomo na wbitych w ziemię drewnianych palikach.Drugi plan stanowi rozlewisko wodne z wysuniętym półwyspem ,na którego brzegu znajdują się ruiny antycznej budowli.Cały pejzaż otacza iluzjonistyczne obramowanie zwieńczone łukiem .

Kolejne dwa to znajdujące się w otwartej galerii ogrodowej imponujące malowidła nawiązujące do mitologii greckiej Pan i Syrinx i Sąd Parysa. Malowidła zostały odrestaurowane i stanowią widoczną piękną namiastkę bogatego zewnętrznego wystroju malarskiego z XVIII wieku.

Oto mity, które nadworny malarz Branickiego utrwalił na ścianach pałacu.

Pan i Syrinx -Pan należał do licznej świty Dionizosa. Przyszedł na świat w Arkadii. Nie był zbyt piękny a może raczej był paskudny, ponieważ urodził się z nogami i rogami kozła oraz z długimi uszami. Hermes zabrał go pewnego dnia na Olimp, życie to jednak nie przypadło Panu do gustu. Wróciwszy na Ziemię, zakochał się on w młodej Syrinks – córce bożka rzecznego Ladona. Długo prosił ją o to by została jego żoną. Nieszczęśliwa bogini wciąż odmawiała a Pan nie dawał za wygraną. W końcu nieszczęsna dziewczyna poprosiła o pomoc bogów – a Ci zamienili ją w trzcinę. Usiadł wtedy nieszczęśliwy Pan nad brzegiem trzcinowiska i zapłakał. Uciął kilka łodyg i zrobił z nich siedem piszczałek nierównej długości. Tak powstała fujarka zwaną syringą. Pan wygrywał na niej dniami i nocami, a by zapomnieć o ukochanej.

Sąd Parysa– Zjawiły się więc przed Parysem trzy boginie, aby rozstrzygnął która z nich jest najpiękniejsza Można się domyślić, że uroda każdej z nich przekraczała wszelką miarę i wybór był trudny. Boginie postanowiły mu pomóc w dokonaniu wyboru i przekupić go obietnicami darów. Hera obiecała, że uczyni go władcą wszystkich krain, najbogatszym z ludzi. Atena – że będzie najmożniejszym wojownikiem, zawsze zwycięskim, a przy tym znawcą wszelkich rękodzieł. Afrodyta zaś ofiarowała mu najpiękniejszą z kobiet, Helenę, córkę króla Sparty na żonę. Parys wybrał Afrodytę i wręczył jej jabłko dla najpiękniejszej. Od tego momentu Hera i Atena wściekłe ,iż tytuł najpiękniejszej nie przypadł żadnej z nich postanowiły zniszczyć Troję ojczyznę Parysa.

I znowu wszystkiemu stała się winna kobieta!!!

Pałac Branickich po śmierci gospodarza

Po śmierci hetmana jeszcze za życia Izabeli, która miała prawo do dożywocia Potoccy sprzedali w 1802 roku pałac wraz z ogrodami królowi pruskiemu Fryderykowi Wilhelmowi III. Rezydencja jednak miała wejść w posiadanie króla dopiero po śmierci hetmanowej. Sytuacja zmieniła się po podpisaniu w 1807 roku pokoju w Tylży zmieniającego układ miedzy Rosją a Prusami.

Więcej

Zgodnie z traktatem Rosja otrzymała część Prus wraz z Białymstokiem. Wobec tego król pruski Fryderyk Wilhelm III odstąpił prawo do pałacu carowi Rosji Aleksandrowi I. Izabela zmarła w wieku 78 lat w lutym 1808 roku do jej śmierci pałac przetrwał prawie w niezmienionej formie poddając się jedynie działaniu czasu i braku niezbędnych prac i zabiegów, krótko mówiąc zabrakło „ręki gospodarza”. Po jej śmierci jako pierwsze likwidacji z uległy zwierzyńce. Gospodarka władz rosyjskich doprowadza pałac przez kolejne lata do żałosnego stanu. W kaplicy pałacowej urządzono cerkiew prawosławną pw. Aleksandra Newskiego. Lata 30 XIX wieku to okres likwidacji carskiej siedziby w Białymstoku w efekcie dochodzi do wywiezienia kolejnych elementów wyposażenia rezydencji. Car Mikołaj I zarządza przewiezienie zbiorów i części rzeźb ogrodowych do swojego pałacu w Petersburgu. Kolejnym obiektem który uległ likwidacji była oranżeria drzewa i rośliny trafiają do Łazienek i Belwederu w Warszawie.

Kolejnym punktem zwrotnym w dziejach pałacu była decyzja cara Mikołaja I o ulokowaniu w nim Instytutu Błagorodnych Dziewic-Instytutu Panien szlacheckich w 1837 r. W związku z tym dokonano adaptacji obiektu pozbawiając go barokowych dekoracji zewnętrznych i nadbudowano dodatkowe piętra. Wnętrza pozbawiono całkowicie wystroju rzeźbiarskiego ,sztukaterie i obrazy, boazerie,. Wszystko to po to aby nie gorszyć „cór z dobrych domów” Pęknięty na pół Gryf na bramie zastąpiony został metalową chorągiewką. Przeprowadzono prace remontowe przystosowując pałac do celów szkolnych. Rokokowy wystrój pomieszczeń i układ przestrzenny powoli przestawał istnieć. Ogrody nie pielęgnowane zaczęły dziczeć, partery dywanowe zarosły zielem. Przetrwały jedynie w niezmienionej formie pawilon Włoski i Toskański, most na kanale i kamienne balustrady okalające ogród górny. Nie zmieniono układu kanału ogrodu dolnego. W 1840 r. wywieziono wszystkie dzieła sztuki i wyroby rzemiosła artystycznego do Petersburga, aby zapobiec niszczeniu zgromadzonego w skrzyniach pod pałacem elementów wyposażenia. Dwadzieścia sześć rzeźb ogrodowych jakie jeszcze pozostały wystawiono w 1844 r. na licytację. W kolejnych latach zlicytowano pozostałe drzewa z oranżerii takie jak drzewa laurowe, cyprysy, figowce, morwy i inne egzotyczne rośliny. W pomarańczarni obok cytryn i pomarańczy dojrzewały ananasy i granaty, rosły też krzaki imbiru, drzewka laurowe, palmy daktylowe, aloesy, morwy, brzoskwinie i morele. Oranżerie były oczkiem w głowie samego hetmana, nic więc dziwnego, że należały do największych w kraju i zasłynęły w całej Rzeczpospolitej a nawet zagranicą. Ogrody Branickich rozsławiali liczni gości krajowi i zagraniczni

Na miejscu pięknego ogrodu górnego wybudowano dodatkowy budynek na potrzeby szkoły dla szlachcianek. Bez ingerencji ocalał zwierzyniec jeleni jako teren zielony ,gdzie w okresie miedzy wojennym na jego terenie założono Park miejski „Planty” Instytut Panien szlacheckich funkcjonował w pałacu do 1915r. Przełom XIX i XX wieku to okres stopniowej gospodarki rabunkowej i pozbawiania pałacu jego cech barokowy i zacierania jego dawnej świetności.

Opracował: Bożenna Kalinowska – przewodnik miejski