Dziś jest: środa 17 lipiec 2019 temp. dziś: oC
jutro: oC
Księga gości

W latach 30. XX w. zamiłowanie Prezydenta do polowań umożliwiło ciche zbliżenie pomiędzy II Rzeczypospolitą a III Rzeszą. Polski ambasador w Berlinie Józef Lipski już w 1934 roku przekazał rządowi i Mościckiemu sugestię, że warto by było zaprosić do Puszczy Białowieskiej wielkiego łowczego III Rzeszy, marszałka Hermanna Göringa. Uczyniono to dopiero w lutym 1935 roku, a Göring wyjeżdżał wtedy z Białowieży zachwycony. Jak donosił wówczas „Dziennik Białostocki”, ustrzelił dwa dziki i jednego postrzelił, natomiast Mościcki zabił tylko jednego dzika i jednego kozła. Odtąd jeden z najbliższych współpracowników Hitlera stał się gorącym orędownikiem nawiązania jak najlepszych relacji z Polską. Do Białowieży przyjeżdżał regularnie, bo tam strzelał do zwierzyny, o jakiej na terenie Niemiec mógł jedynie pomarzyć. I tak np. w lutym 1937 roku zabił trzy wilki, dwa rysie i dwa dziki. Z wdzięczności rok później wielki łowczy III Rzeszy podarował prezydentowi Polski specjalnie dlań przygotowanego, terenowego mercedesa, nazwanego oficjalnie samochodem myśliwskim. Niestety, przyjaźń z Göringiem nie uchroniła Polski przed zmianą koniunktury politycznej i gdy Warszawa odrzuciła propozycję wspólnego sojuszu przeciw ZSRR, w Berlinie zapadła decyzja o likwidacji II Rzeczypospolitej. Zaprzysięgły wegetarianin Adolf Hitler nad zabijanie zwierząt zdecydowanie przedkładał mordowanie ludzi.

Więcej

Polowania Wielkiego Łowczego III Rzeszy w Białowieży

W okresie międzywojennym rząd Polski wykorzystywał czasami Puszczę Białowieską do zacieśniania stosunków dyplomatycznych. I tak w okresie międzywojennym prezydent RP Ignacy Mościcki organizował zimą w Białowieży reprezentacyjne polowania dla VIP-ów z kraju i zagranicy. Szczególnym gościem prezydenta w ostatnich przedwojennych latach był Herman Goering1, premier Prus, jeden z twórców i głównych przedstawicieli III Rzeszy. W polowaniach w Puszczy Białowieskiej Białowieży uczestniczył aż cztery razy. Herman Goering bardzo chętnie i dość regularnie uczestniczył w polowaniach w puszczy białowieskiej, bo mógł sobie postrzelać do zwierząt, o jakich na terenie Niemieckich lasów mógł jedynie pomarzyć.

Herman Goering w połowie lat 30., z polecenia Hitlera, zaczął nawiązywać kontakty z najwyższymi osobistościami II RP, szukając wśród nich sojuszników przeciwko Rosji. W nawiązaniu kontaktów bardzo pomógł Goeringowi ambasador Polski w Berlinie, Józef Lipski. To on zasugerował wiosną 1934 roku, by zaprosić premiera Prus do Polski na reprezentacyjne polowanie. Niestety, było już po sezonie łowieckim i tę sprawę odłożono do następnego roku. Herman Goering przyjechał do Polski w końcu lutego 1935 roku. Fakt ten wywołał w korpusie dyplomatycznym Warszawy spore poruszenie i zainteresowanie. Gościa przyjmowano zgodnie z protokołem dyplomatycznym z najwyższymi honorami.

Wielki Łowczy III Rzeszy a był to jeden z licznych tytułów Goeringa, zażyczył sobie polowania na wilki i rysie w Puszczy Białowieskiej, więc gościnnemu Rządowi Polskiemu nie wypadało odmówić. Herman Goering wziął udział w drugiej turze polowania reprezentacyjnego w Białowieży, która odbyła się 28 i 29 lutego 1935 roku. Obok premiera Prus polował m.in.: prezydent RP Ignacy Mościcki, marszałek Senatu Władysław Raczkiewicz, generałowie Kazimierz Sosnkowski i Kazimierz Fabrycy, kilku krajowych i zagranicznych posłów i ministrów.

To podczas tego polowania Herman Goering zaproponował generałom Sosnkowskiemu i Fabrycemu przystąpienie do przygotowywanego paktu antykominternowskiego. Ofertę powtórzył później w trakcie audiencji u marszałka Józefa Piłsudskiego. Marszałek propozycję odrzucił, trzymając się swojej doktryny zachowania równowagi między obu ościennymi mocarstwami.

Należy dodać, że pierwsze białowieskie polowanie Goeringa nie było szczególnie udane. Premier Prus upolował wówczas zaledwie dwa dziki i ranił jednego wilka i nawet został w Puszczy o jeden dzień dłużej, by go dobić, lecz bez rezultatu. Sytuację uratował ówczesny łowczy Puszczy Białowieskiej Stefan Charczun, który zastrzelił innego wilka, choć oficjalnie podano, że trafił go celnie Herman Goering. Trofeum drapieżnika odleciało do Berlina specjalnym samolotem, a Goering w podzięce przysłał Charczunowi sztylet z wygrawerowanym napisem: „Wielkiemu Łowczemu Puszczy Białowieskiej – Wielki Łowczy III Rzeszy – Herman Goering”.

Po raz drugi Herman Goering gościł w Białowieży w lutym 1936 roku na kolejnym trzy etapowym reprezentacyjnym polowaniu zorganizowanym przez rząd Polski. Goering uczestniczył tylko w trzecim etapie, określonym przez ówczesna prasę jako polowanie prywatne i bez prezydenta Ignacego Mościckiego. Efekty tego polowania dla Goeringa były raczej mizerne –ustrzelił zaledwie dwa dziki a chciał bardzo upolować rysia. Po powrocie do Warszawy z polowania Niemiecki gość był podejmowany śniadaniem przez ministra Józefa Becka i Józefa Potockiego z Ministerstwie Spraw Zagranicznych. Złożył także wizyty prezydentowi RP i premierowi Kościałkowskiemu. Podczas rozmów akcentował szczególnie chęć dyplomacji Niemieckiej do dalszego rozwoju i zacieśniania stosunków z Polską.

Kolejne polowanie Hermana Goeringa w Puszczy białowieskiej odbyło się 17 lutego 1937 roku. Na jego życzenie polowano głównie na drapieżniki, czyli wilki i rysie. Tym razem szczęście bardziej dopisało Wielkiemu Łowczemu III Rzeszy i ustrzelił 3 wilki i 2 dziki.

W Białowieży w czasie uroczystej kolacji prezydent RP Ignacy Mościcki został obdarowany przez Wielkiego Łowczego Rzeszy psem – posokowcem hanowerskim. Tym razem Goering odbył rozmowy polityczne z marszałkiem Edwardem Rydzem-Śmigłym, premierem Sławojem Składkowskim i wiceministrem spraw zagranicznych Janem Szembekiem.

Po raz czwarty marszałek Goering polował w Białowieży w 1938 roku. Wziął udział w drugiej turze polowania w dniach 24 i 25 lutego. To ostatnie polowanie przed wybuchem II wojny Światowej w Puszczy Białowieskiej należało do najbardziej udanych.

Tym razem Herman Goering osobiście upolował 13 dzików i lisa. Z wdzięczności Wielki Łowczy III Rzeszy podarował prezydentowi Polski specjalnie dlań przygotowanego, terenowego Mercedesa-Benz, został on dostarczony prezydentowi Mościckiemu 27 sierpnia 1938 roku. Herman Goering zdając sobie sprawę, że jego starania wciągnięcia Polski do paktu antykominternowskiego zakończyły się fiaskiem, nie skorzystał już z zaproszenia na polowanie w Puszczy Białowieskiej w lutym 1939 roku w jego imieniu przybył na polowanie Heinrich Himmler.

W dniu wybuchu II wojny światowej Goering przysłał do Białowieży swoisty prezent – jego Luftwaffe zrzuciła na miasteczko kilka bomb. Po napaści Niemiec na ZSRR w czerwcu 1941 roku, Puszcza Białowieska trafiła pod okupację niemiecką. Na życzenie Goeringa weszła ona do tzw. Państwowego Obszaru Łowieckiego, podporządkowanego bezpośrednio centralnym władzom III Rzeszy. Od tej pory Puszcza miała stać się atrakcyjnym niemieckim rewirem łowieckim. Już w 1941 roku, z inspiracji samego Hermana Goeringa, przeprowadzono oczyszczanie Puszczy. Niemcy wysiedlali mieszkańców okolicznych wsi, a zabudowania palili. Wokół Puszczy miała powstać strefa niezamieszkana.

„Armaty czynią nas silnymi, masło tylko tłustymi”-Herman Goering

Herman Goering kawalerem Orderu Orła Białego

W 1936 roku stała się też rzecz kuriozalna. Prezydent Ignacy Mościcki odznaczył Hermana Goeringa Orderem Orła Białego. Fakt ten został jednak wymazany z historii i dzisiaj nazwiska Goeringa nie znajdziemy ani na liście kawalerów tego orderu, ani w jego szczegółowej biografii. Przyznanie Orderu Orła Białego Goeringowi wyciągnął na światło dzienne znany polski dziennikarz, felietonista, eseista i pisarz Aleksander J. Wieczorkowski.

Opracował: Bożenna Kalinowska – przewodnik miejski

1 Herman Goreing-jeden z twórców III rzeszy Niemieckiej Marszałek Rzeszy i dowódca Luftwaffe niemieckiego lotnictwa. Skazany za zbrodnie przeciwko ludzkości w procesie Norymberskim popełnił samobójstwo w celi przed wykonanie m wyroku śmierci.